nowohucka ballada o sąsiadce leokadii

Autor: Zenon Śmietana, Gatunek: Poezja, Dodano: 26 maja 2011, 14:40:24

w blokach 
życie płynie jak posoka
w blokach
inkubatorach miazgi

stałe łącze łączy lecz
bardzo ludzka to jest rzecz
podglądanie sąsiadki leokadii

w jej mieszkaniu słońce lśni
i radziecki głośnik ryczy
cuchnie jamnik gnijący w pokoju

a sąsiadka raz i dwa
zupę warzy rąbie drwa
stawia weki i w piwnicy kozę doi

a sąsiadka raz i dwa
zupę warzy rąbie drwa
stawia weki i w piwnicy kozę doi

 


a Szmelcowa
ta co leczy się na głowę
mówi
że Leokadia dogorywa

lecz wierutną bzdurą jest to
bo jej wszędobylski gest
zakradł się na balkon i stamtąd wyzywa

sadzi kurwy i kutasy
aż blokersów milknie dyszkant
pan od jajek dawno uciekł w siną dal

a sąsiadka tak jak trza
zupę warzy rąbie drwa
wczoraj dziwką dziś psycholem się nazywa

a sąsiadka tak jak trza
zupę warzy rąbie drwa
wczoraj dziwką dziś psycholem się nazywa

 


z radiem lato
co ty na to drogi tato
w blokach
inkubatorach miazgi

u Leokadii słychać płacz
płacze bo z niej kurwa mać
za tem synem co cwelił był się w armii

włosy na wałki nakręca
z klatki do kościoła skręca
wita księdza krótkim idź gnoju do diabła

siada w ławce numer trzy
panie jezu wybacz mi
że jałmużny staruchowi znów nie dałam 

siada w ławce numer trzy
panie jezu wybacz mi
że jałmużny staruchowi znów nie dałam 

 


i skończyło
się wszystko jak zapałki
nie ma
dzisiaj nie ma już sąsiadki

w jej mieszkaniu słychać gwar
miłość kochających par
się na sianie lub pomiędzy burakami

i czasami tylko gdy
śpią miłością zmęczeni
widzę jak sąsiadka krząta się po domu

doi kozę międli len
potem znika jak ten cień
gdy blask ranka na powierzchni szyb się płoży

doi kozę międli len
potem znika jak ten cień
gdy blask ranka na powierzchni szyb się płoży

 

Link do wykonania: Nowohucka ballada o sąsiadce Leokadii (banjo version)

Komentarze (1)

  • Tak lubię Nową Hutę, a tutaj jakoś smutno...

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się