Wojtek Potop (piosenka)

Autor: Zenon Śmietana, Gatunek: Poezja, Dodano: 17 października 2011, 19:00:08

wojtek uczy się pisać

ma jeden zeszyt i jeden ołówek

lustrzanym pismem znaczek po znaczku

z palców tryska mu analfabetu strumień

 

przy której jest teraz literce?

może blisko el albo em

w tym samym zeszycie tym samym ołówkiem

z tym samym na twarzy skupieniem

 

     w skupieniu swym widać że myśli

     ba on od myśli się opędzić nie może

     samotność jego potęguje myślenie

     bo samotny jest jak palec niebożę

 

     i nawet jeśli pisanie 

     obce mu było kiedyś to dziś

     wróciło z chwilą gdy stracił wszystko 

     i skonstatował że nie ma nic

 

to musiał być dla wojtka przełom

musiał się zastanowić nad sobą

i w miarę jak się zastanawiał

myśli przepełniały mu głowę

 

czas mijał on wciąż zamyślony

myśli w przebraniach słów ganiał

i splatał wymyślne androny

i w głowie sobie układał

 

     aż w głowie miejsca zabrakło

     więc zaczął umieszczać je w ciele

     sadowić w rękach i nogach 

     tak bardzo było ich wiele

 

     wreszcie i ciała nie stało

     więc ręce drżeć mu zaczęły

     do siebie zaczynał więc gadać

     przypomnę sobie litery pomyślał

 

kupił ołówek i zeszyt 

od tamtej pory siaduje na plantach 

i bazgrze swoje literki 

lustrzanym pismem na zeszytu kartach

 

twarz ma skupioną myślącą

ołówek ściska  kurczowo

żeby mu broń boże drżenie rąk 

nie zachwiało nad literami kontrolą

 

     a kiedy już dopłynie do żet

     przez alfabetu meandry wszystkie

     kupi sobie drugi zeszyt

     w który wleje morze swych myśli

 

     na chwilę rozluźni swe ciało, 

     lecz wkrótce kolejny kupi zeszyt

     on jeszcze tego nie wie ale

     wolnością nie będzie się długo cieszył

 

bo takie jest przekleństwo pisania

że jak raz już się liter nauczysz

spiętrzą się po sufit stosy kartek

a ty myśli z siebie i tak wszystkich nie wyrzucisz

 

stosy kartek po sufit się spiętrzą

zasłonią słońce i gwiazdy

utrwalą na twej twarzy wojtek

zastanowienia grymas zajadły

 

     myśl jest jak kropla w rzece

     co się przelewa przez wały

     do której wchodzisz dwa razy

     i wychodzisz tak samo niedoskonały

 

     dla ciebie wojtek ratunkiem

     medytacji góra ararat

     płyń tam gdy wokół myśli potop

     arką twych próżnych starań

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się